2009-12-03 22:54:25
Czy detalista, wyrażając zgodę na określoną formę promocji czy ekspozycji towaru, nie powinien poczuwać się do odpowiedzialności za jakość wdrożonej praktyki marketingowej, na równi z dostawcą?
Ciekawy przykład nadesłał Internauta ze sklepu sieci Groszek w Zamościu. Foto-relacja przedstawia materiały POSM dla marek / produktów koncernu Mars.
Idea i wykonanie ekspozytorów półkowych marek KiteKat i Whiskas oraz impulsywnego displeja grawitacyjnego Snickers, to dobry przykład praktyki trade marketingowej. Niestety z egzekucją i jakością ekspozycji przy użyciu tych prezentowanych materiałów POSM, nie jest już tak dobrze.
Czy jednak jest to problem tylko firmy Mars? Dlaczego personel sklepu Groszek, nie uzupełnił braków towarowych? Czekanie do następnej wizyty handlowca, to strata sprzedaży sklepu. Przewidując problemy z pełną dostępnością stałego serwisu sklepów spożywczych, Mars wykorzystuje POSMy do komunikacji z obsługą sklepów. Przypominanie o uzupełnieniu ekspozycji jest fajnym pomysłem, niestety nie zawsze skutecznym. Materiał rynkowy dedykujemy do przemyśleń personelowi sklepów detalicznych. Przedstawiciel handlowy może bardzo pomóc w Waszej pracy, ale nie wykona całej pracy, związanej z kontrolą zapasów i uzupełnianiem braków towarowych na półkach.
Żródło: Obiektyw Rynku





