2010-01-25 16:27:19
Zobacz, praktykę realizacyjną akcji promocyjnej Mlekołaków od firmy Lubella.
Rozumiemy ograniczenia powierzchniowe dla ekspozycji towarów promocyjnych, ale patrząc na niektóre promocje w sieciach handlowych, zadajemy pytanie czy, dostawcy wiedzą, za co płacą?
Analizując nadesłaną foto-relację, widzimy akcję promocji cenowej na Mlekołaki od Lubelli. Duży komunikat cenowy jest informacją odbieraną przez klientów jako naprawdę atrakcyjna okazja. Jednak czy, tak samo atrakcyjna jest ekspozycja towaru? Dlaczego, jedna końcówka promocyjna jest dzielona na cztery produkty? Czy, kierownictwo sklepu zauważa problem trudnej dostępności do Mlekołaków Lubella? Czy, produktom promowanym cenowo na dużych planszach i w gazetkach promocyjnych nie należy się najlepsza lokalizacja sprzedaży? Kto ustala w sieci handlowej priorytety dla lokalizacji akcji promocyjnych i jak często dochodzi do konfliktu interesów między akcjami centralnymi i lokalnymi? Na koniec pytanie najważniejsze - Czy, za taką jakość ekspozycji promocyjnej firma Lubella powinna płacić? Jeżeli tak, to czy opłata za prezentowaną końcówkę promocyjną również dzielona jest na cztery? Ciekawi jesteśmy Waszych opinii - zapraszamy do komentowania! Fotorelacja pochodzi z hipermarketu Tesco Warszawa.
Żródło: Obiektyw Rynku






KAMulec
2010-01-25 19:29:51
Pełna zgoda z przedmówcą! Rządza pieniądza powoduje, że jedną końcówkę sieci sprzedają kilku dostawcom licząc, że i tak nie zauważą. Handlowcy nie interweniują lokalnie bo nie chcą sobie popsuć "relacji "handlowych.