2011-05-19 22:08:41
Sklep na jednym z największych warszawskich osiedli - URSYNÓW! Snickersa ani widu ani słychu...a stojak " jak się patrzy"
Robiłem sobie zakupy w delikatesach na Ursynowie...chciałem kupić sobie jakiegoś batona....i jak zobaczyłem stojak z logotypami Snickers, to nie wytrzymałem, a jak ekspedientka była zajęta klientem, strzeliłem kilka fotek...
Aż dziw bierze, że taka firma jak Mars, nie serwisuje(?) sklepów które są typowo "impulsowe", a przecież słodycze to impuls! Aha, sklep był bardzo dobrze zatowarowany! więc ściemy np. przedstawiciela handlowego producenta o ewentualnej "słabej kondycji finansowej" tego sklepu absolutnie nie kupuję:) Mój apel: Hallo Mars! Tu ziemia!!! Takie sklepy są otwarte do 22.00. Na dużych osiedlach jest full ludzi, którzy kupują batony!!!
Żródło: Materiał od użytkownika: phowiec



