Klient zagubiony w bałaganie

wróć do "Wpadki Rynkowe"

2009-10-15 18:15:18

Firma Tchibo, selektywnie w sieciach handlowych wprowadziła koncept markowy Shop in Shop. Pomysł cieszy się tak dużym zainteresowaniem, że negatywnie przekłada się na wizerunek marki w punkcie sprzedaży.

Każdy, kto pracował w sklepie z odzieżą i akcesoriami, potwierdzi ile wysiłku kosztuje utrzymanie właściwej jakości standardów ekspozycyjnych. Klient wybiera, przebiera, odkłada, przymierza, a później kładzie niezłożoną bluzkę lub sweter, gdzie popadnie. I tak od otwarcia do zamknięcia sklepu.Wniosek, który można wyciągnąć z tej obserwacji -bez stałej pracy personelu dbającego o merchandising, sklepy odzieżowe przypominałyby raczej skup odzieży używanej. 

Ten problem również dotyczy firmy Tchibo i realizowanego konceptu shop in shop. Zauważyliśmy znaczny kontrast, w jakości ekspozycji produktów w firmowych sklepach Tchibo, w porównaniu do ekspozycji w konceptach shop in shop w sieciach handlowych. Przygotowana fotorelacja, ma skłonić marketera i sieci handlowe do przemyśleń, jak utrzymać porządek w strefie odzieży, akcesoriów Tchibo, w koncepcie Shop in Shop. Sytuacja, którą zarejestrowaliśmy w hipermarkecie REAL w Warszawie, przy ulicy Puławskiej nie powinna mieć miejsca - efekt wizerunkowy dla marek Tchibo i Real odwrotny od zamierzonego, chyba, że tak właśnie miało być. Rozwiązanie tego problemu pozostawiamy współpracującym firmom.

Żródło: Obiektyw Rynku

Podobne wiadomości

Dodaj komentarz

Archiwum "Wpadki Rynkowe"

Logowanie